Wymiana silnika – czy to się opłaca?

Poważna usterka silnika, jak np. zerwanie paska rozrządu czy pęknięcie bloku, oznacza dla właściciela jedno: ogromne koszty. Wiele osób szukając możliwości ich ograniczenia rozważa zakup używanej jednostki napędowej i przełożenie jej do swojego auta w miejsce uszkodzonej. To całkiem popularne rozwiązanie i wcale nie tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Są sytuacje, gdy wymiana silnika to najlepsze wyjście, przynajmniej z finansowego punktu widzenia.

Kiedy wymiana silnika ma sens?

Używany silnik do samochodu popularnej marki można kupić już za około 1000-1500 złotych. W tej cenie otrzymamy komplet elementów do montażu, czasami także osprzęt (pompę wody, pompę wspomagania, sprężarkę klimatyzacji). Tymczasem naprawa główna silnika wiąże się z wydatkiem minimum 1500 złotych i to przy odrobinie szczęścia. Jeśli dojdzie do tego koszt regeneracji turbosprężarki i wtryskiwaczy oraz wymiana rozrządu, cena będzie znacznie wyższa, co w przypadku auta wartego np. 15.000 złotych czyni całą procedurę nieopłacalną.

Wymiana silnika ma również sens w przypadku, gdy naprawa uszkodzonych części jest bardzo skomplikowana i czasochłonna. Przykładem może być tutaj wymiana rozrządu w silniku 3.0 TDI montowanym np. w Audi Q7. Wówczas mechanicy z reguły polecają poszukanie używanej, kompletnej jednostki napędowej.

Skąd wziąć używany silnik?

Najpopularniejszym miejscem poszukiwań jest oczywiście Internet. W serwisach aukcyjnych można znaleźć zatrzęsienie ofert sprzedaży kompletnych silników. Większość z nich pochodzi z rozbitych aut.

Ważne!

Podejrzanie niska cena silnika może świadczyć o tym, że pochodzi on z demontażu skradzionego auta. Kupno takiej jednostki jest w świetle prawa paserstwem!

Polecane jest natomiast kupno silnika z tzw. anglika, czyli auta sprowadzonego jako typowy dawca części z Wielkiej Brytanii. Takie jednostki zwykle mają rozsądne przebiegi i się w dość dobrym stanie.

Czy można liczyć na gwarancję?

Kupno używanego silnika to zawsze ryzyko. Zdemontowanej jednostki nie można przetestować, zostaje więc jedynie wizualna ocena jej stanu oraz przeprowadzenie próby ciśnienia na cylindrach. Po zamontowaniu silnika może się jednak okazać, że nie pracuje on idealnie.

Niestety, gwarancja na używane jednostki to w polskich realiach fikcja. Sprzedawcy dużo obiecują, ale gdy przyjdzie co do czego, prawie zawsze zrzucają winę na mechanika lub inne usterki w aucie. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest kupno używanego silnika wraz z usługą montażu.

Jak widać zakup używanej jednostki napędowej wcale nie jest złym pomysłem, a w niektórych sytuacjach jest wręcz jedyną opłacalną opcją. Jeśli właściciel trafi na uczciwego sprzedawcę i nie będzie problemów podczas montażu, taki silnik może jeszcze bardzo długo posłużyć bez poważnych awarii.

Zobacz komentarze

Polecane

Dyskusja

Soluma2017-modul-gora2
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.