Czy granie w gry komputerowe jest szkodliwe dla zdrowia?

Twierdząca odpowiedź na tytułowe pytanie przez wiele lat była jednym z głównych argumentów przeciwników gier komputerowych (oczywiście zaraz obok przemocy). Dzieci i dorośli grający w gry, rzekomo są narażeni na ogromne niebezpieczeństwo w postaci całej listy chorób, bezpośrednio lub pośrednio spowodowanych spędzaniem czasu przed komputerem. Ta teza jest mocno przesadzona, o czym przekonasz się po lekturze naszego artykułu. Obalamy największe mity!

Mit 1. Granie w gry psuje wzrok

Na pewno nie bardziej niż wielogodzinna praca przed komputerem czy czytanie książek przy małej lampce. Raczej niewiele osób gra w gry (na komputerze lub na konsoli) przez 8 i więcej godzin dziennie, a dopiero przy takiej dawce moglibyśmy uznać, że wirtualna rozrywka stwarza większe zagrożenie dla wzroku niż inne codzienne czynności – praca, oglądanie telewizji, przeglądanie Internetu.

Jeśli jesteś graczem i chcesz chronić swój wzrok (lub wzrok dziecka), zainwestuj w bardzo dobry monitor z trybem zmniejszania ilości emitowanego światła niebieskiego, bo to właśnie ono jest w pewnym stopniu szkodliwe dla oczu.

Mit 2. Granie w gry prowadzi do schorzeń kręgosłupa

Takie twierdzenie jest bardzo daleko idącym uproszczeniem, ponieważ nie ma żadnego powodu, aby demonizować wirtualną rozrywkę kosztem pracy przed komputerem. Powszechnie wiadomo, że wielogodzinne przyjmowanie pozycji wymuszonej jest szkodliwe dla kręgosłupa i całego układu kostno-stawowego (a także mięśni), jednak same gry akurat nie mają tutaj nic do rzeczy.

Wykonywanie jakichkolwiek czynności przed komputerem wymaga stosowania się do podstawowych zasad zdrowego rozsądku, a więc robienia sobie częstych przerw na gimnastykę (minimum jedna 5-minutowa przerwa w godzinie). Specjalne fotele, które podobno mają pomóc w utrzymaniu prawidłowej pozycji, to w dużej mierze tylko chwyt marketingowy – o wiele lepsze efekty przyniesie zadbanie o higienę życiową, czyli uprawianie sportu, zdrowe odżywianie i sen. Wówczas granie w gry nie będzie stanowić żadnego zagrożenia dla kręgosłupa.

Mit 3. Gry powodują ataki epilepsji

Większość współczesnych gier komputerowych jest opatrzonych ostrzeżeniem przed możliwością wystąpienia ataku epilepsji w trakcie rozgrywki. Jednak to wcale nie oznacza, że gry w jakikolwiek sposób wpływają na to, czy ktoś nabędzie takich predyspozycji! Skłonność do epilepsji towarzyszy osobom chorującym na padaczkę lub mającym inne problemy neurologiczne. Świat gry, owszem, może wywołać atak, jednak dokładnie tak samo jest w przypadku wielu filmów akcji czy nawet codziennych sytuacji

Osoby, u których stwierdzono skłonność do epilepsji, oczywiście powinny się powstrzymać przed graniem w gry komputerowe, a już na pewno w te tytuły, których twórcy oficjalnie ostrzegają o możliwości wywołania ataku.

Obarczanie gier winą za pogorszenie stanu zdrowia dzieci i dorosłych graczy jest sporym nadużyciem, ale dokładnie tak samo jest z przypisywaniem grom nakłaniania do przemocy. Zdrowy rozsądek i umiar jest wskazany we wszystkich dziedzinach życia – nie tylko w wirtualnym świecie.


Polecane:


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.