Dlaczego nowe gry wychodzą z opóźnieniem? Najbardziej prawdopodobne powody

Krzysztof Jagielski
24.08.2017

To zmora współczesnego rynku gier wideo. Gracze przyzwyczaili się już, że zapowiedź dewelopera o pojawieniu się gry konkretnego dnia może być deklaracją bez pokrycia. Jest to oczywiście strasznie irytujące, szczególnie dla tych graczy, którzy zamówili grę w tzw. preorderze i nie mogą się doczekać, kiedy w końcu ją uruchomią na komputerze lub konsoli. Dlaczego więc nowe gry wychodzą z opóźnieniem? Poznaj najbardziej prawdopodobne powody.

Całkowita zmiana koncepcji

Produkcja gier wideo to biznes. Bardzo dochodowy biznes. Studio i wydawca nie mogą sobie pozwolić na straty, dlatego jeśli gra powstaje w bólach i jeszcze na etapie jej tworzenia widać, że nic z tego nie wyjdzie, to lepiej jest skasować projekt i zacząć od nowa. Zwykle kończy się to zwolnieniem dewelopera i wybraniem innego zespołu.

Bywa też tak, że gra w trakcie produkcji okazuje się być odgrzewanym kotletem, bo w międzyczasie konkurencja wypuściła na rynek coś bardzo podobnego. Wtedy zmienia się koncepcję, aby tratować tytuł i studio przed bankructwem.

Problemy finansowe

Powód trywialny, ale jak najbardziej prawdziwy. Dotyczy to najczęściej studiów niezależnych, którzy zbierają środki na swój projekt np. w ramach akcji crowdfundingowych. Jeśli środki się kończą, a gra jest w powijakach, z oczywistych powodów tytuł nie pojawi się na rynku w terminie.

Problemy finansowe dotykają jednak także wielkie firmy. Przykładem może być Crytek. Kłopoty tego dewelopera spowodowały, że bardzo długo zapowiadana gra „Homefront: The Revolution” pojawiła się na rynku z rocznym opóźnieniem. Dla porządku dodajmy, że gra była słaba i bardzo rozczarowała.

Wyszła kaszanka

Tutaj świetnym przykładem może być gra „Battlefield: Hardline”, do dziś powszechnie uważana za najgorszą część kultowej serii i typowy wypadek przy pracy. Gra jest na tyle słaba, że za chwilę będzie rozdawana za darmo. Zanim ten tytuł pojawił się na rynku, deweloper zaproponował graczom bezpłatne beta-testy. No i się zaczęło.

Na grę spadła lawina krytyki. Gracze byli wstrząśnięci fatalnym poziomem tytułu, dlatego deweloper zdecydował się na jedyny rozsądny ruch i wstrzymał premierę. Gra wyszła aż 5 miesięcy po terminie, została poprawiona, ale i tak nie zachwyciła nikogo.

Podtrzymywanie zainteresowania

To powód z gatunku „teorii spiskowych”, ale coś w nim jest. W końcu każde opóźnienie w wydaniu gry powoduje natychmiastowe zainteresowanie mediów, a to przypomina graczom, że taki tytuł w ogóle miał się pojawić. Dzięki temu deweloper i wydawca mogą liczyć na dodatkowe zamówienia w ramach preorder.

Przykładem gry, której premiera była zapowiadana latami i aż do znudzenia, jest trzecia część przygód Maxa Payne'a. Gdy w końcu gra wyszła, sprzedała się świetnie, choć większość graczy była rozczarowana poziomem rozgrywki.

Jeśli więc denerwujesz się, że gra, na którą czekasz, wciąż nie została wydana, to weź głęboki oddech i przestań o tym myśleć. I tak nie masz na to żadnego wpływu.

 

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie