6 gadżetów, które sobie kupisz, a i tak nie będziesz z nich korzystać

Każdy facet (a kobieta tym bardziej) ma na swoim koncie jakiś nietrafiony zakup. Właściwie nie tyle nietrafiony, co nieprzemyślany i w gruncie rzeczy zbędny. Najczęściej chodzi o różnego rodzaju gadżety, które najpierw wydają się absolutnie niezbędne, a po kilku dniach czy tygodniach lądują głęboko na dnie szafy. Znasz to? No jasne! Najgorsze jest to, że czeka Cię to jeszcze wiele razy. Prędzej czy później kupisz sobie jeden z tych 6 gadżetów, z którego później i tak nie będziesz korzystać.

  1. Projektor – projektory ławą wracają na rynek i cieszą się ogromną popularnością, ale właściwie nie wiadomo, dlaczego? Przecież zdecydowana większość z nas ma duże telewizory. Projektor to kłopot. Trzeba go gdzieś przymocować, bo każdorazowe ustawianie i podłączanie urządzenia jest uciążliwe. Do tego dochodzi ekran (obraz na ścianie nie wygląda tak dobrze). Po co to wszystko? Żeby raz czy dwa obejrzeć mecz z kumplami? Za dużo zachodu, o czym szybko się przekonasz.
  2. Wypasiona golarka/trymer – podobno to takie wygodne, szybkie i w ogóle super, ale w rzeczywistości używanie golarki nie każdemu facetowi przypadnie do gustu, a już na pewno nie temu, który rzadko się goli. Wydasz ładnych kilka stówek, aby w końcu i tak sięgać po jednorazówki. Życie.
  3. Dron – filmy z drona robią niesamowite wrażenie, ale mało kto podchodzi do sprawy zdroworozsądkową i zwraca uwagę na to, że są to produkcje profesjonalne. Stosowane drony nie kosztują 200 złotych, nie wspominając już o kamerach. Ty pewnie kupisz sobie zabawkę, która będzie unosić się w powietrzu przez kilka minut. Za krótko. Dron szybko skończy w piwnicy.
  4. Kamera sportowa – podobno sytuacja, jak w przypadku drona. Kupisz sobie kamerę, pewnie z niższej półki cenowej, nakręcisz kilka fajnych filmów i tyle. Później nie będzie Ci się chciało nawet tych filmów zgrywać na dysk, a tym bardziej spędzać kilku godzin na montażu. Poza tym – jak często uprawiasz sport w okolicznościach wartych uwiecznienia na filmie? No właśnie.
  5. Odkurzacz samochodowy – to akurat fajny i przydatny gadżet, ale niestety, te naprawdę dobre odkurzacze są drogie i większość wybiera najtańsze urządzenia. Problem w tym, że taki odkurzacz ma moc ssącą niewiele większą niż Twoje płuca i na pewno nie odkurzysz przy jego pomocy całego samochodu (a przynajmniej nie zrobisz tego porządnie).
  6. Myjka ciśnieniowa – teoretyczne przyda się w wielu sytuacjach, ale w praktyce i tak nie będziesz z niej korzystać. Dlaczego? Odpowiedź jest banalna: bo na każdym kroku działają tanie i skuteczniejsze myjnie bezdotykowe. Jedynym uzasadnieniem dla posiadania myjki jest więc chęć czyszczenia kostki brukowej przed domem, ale to raczej słaby argument.

Kupno tych gadżetów nie jest więc motywowane rozsądkiem i realnymi potrzebami. To nic. W końcu po to zarabiasz pieniądze, aby mieć prawo od czasu do czasu wydać je kompletnie bez sensu.


Polecane:


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.