TOP 6 najgorszych trendów w męskiej modzie w historii

Męska moda zawsze budziła kontrowersje. W końcu wiele osób do dziś uważa, że facetowi wystarczy jeden dobry garnitur, a pozostałe elementy garderoby powinny być po prostu wygodne. Panowie lubią jednak eksperymentować, na co znajdziemy mnóstwo przykładów. Niestety, niektóre eksperymenty należy uznać za skrajnie nieudane. Oto ranking TOP 6 najgorszych trendów w męskiej modzie w historii.

  1. Czeski piłkarz – to popularne określenie fryzury, która święciła triumfy w męskiej modzie na przełomie lat 80. i 90. Kazik śpiewał, że najlepsza fryzura, jeśli jeszcze nie wiecie: krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie. Brzmi zabawnie, ale po latach można uznać, że to był totalny obciach. Trudno uwierzyć, że nawet dziś zdarzają się panowie, którzy noszą właśnie fryzurę na czeskiego piłkarza.
  2. Uniesiony kołnierzyk – ten styl lansowały gwiazdy muzyki pop lat 90., szczególnie szalenie popularne boysbandy. Wtedy mogło to uchodzić za szczyt lansu, ale dziś stawianie kołnierzyka koszuli na sztorc budzi tylko uśmiech politowania. Nigdy tego nie rób!
  3. Chodaki – nie ważne, czy są to oryginalne Crocsy czy podróbki z dyskontu – chodzenie po ulicy w chodakach jest obciachem i nie należy tego robić! To obuwie pasuje na działkę, na plażę, od biedy na basen, ale nie decyduj się paradować w nim wśród ludzi, bo na pewno zostaniesz uznany za osobę pozbawioną jakiegokolwiek smaku.
  4. Koszula z siatką – totalna modowa masakra. Owszem, taka prześwitująca koszula może fajnie wyglądać na scenie, kiedy prezentuje ją gwiazda ciężkiego grania, ale założenie jej na spacer czy do restauracji jest szczytem obciachu. Zastanów się, czy komuś naprawdę sprawi przyjemność oglądanie Twojego brzucha i sutków.
  5. Tleniona grzywka – była hitem w latach 90. i chyba każdy salon fryzjerski w tamtym czasie obsłużył klienta życzącego sobie pofarbowania samej grzywki. Inspiracją byli muzycy (wczesny Justin Timberlake) i piłkarze, ale ta moda na szczęście dość szybko przeminęła. Obecnie panowie farbują włosy raczej na naturalny kolor, aby zakryć siwiznę.
  6. Łańcuchy – celowo nie piszemy „łańcuszki” ponieważ ideą tej mody było prezentowanie jak najgrubszej biżuterii. Panowie wieszali więc sobie ciężkie „kety” na szyi i nadgarstkach, podkreślając w ten sposób swoją męskość, grubość portfela, a często także przynależność do osiedlowej bandy. Ten trend utrzymał się do początku XXI wieku i już wtedy wyglądał raczej śmiesznie.

O każdej z tych mód można napisać to samo i świetnie je podsumować: były, słusznie minęły i oby już nie wróciły!


Polecane:


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.