10 najczęstszych błędów językowych. Też je popełniasz?

Od 1999 roku obowiązuje Ustawa o języku polskim, która w założeniu ma chronić ojczystą mowę przed jej kalaniem. Oczywiście popełnianie błędów językowych nie jest przestępstwem, ale bez wątpienia powodem do wstydu. Zwłaszcza, jeśli te błędy są ewidentne i nie powinny się zdarzać nawet obcokrajowcom uczącym się polskiego. Stworzyliśmy listę 10 najczęstszych błędów językowych, które mogą wyjątkowo irytować nie tylko polonistów.

  1. Nieodmienianie nazwisk – poza bardzo nielicznymi wyjątkami nazwiska w polszczyźnie należy odmieniać. Nie mówimy więc: idę na imprezę do Krzysztofa Nowak, ale do Krzysztofa Nowaka. To nie jest rodzina Kowalski, ale rodzina Kowalskich.
  2. Poszłem – błąd tak rażący, że naprawdę trudno zrozumieć, dlaczego niektórzy wciąż go popełniają. To przecież nawet źle brzmi! Oczywiście poprawna wersja to „poszedłem”.
  3. Włanczać – stopień irytacji wywołanej usłyszeniem tego błędu językowego jest podobny jak w przypadku „poszłem”. Jeśli masz problem z zapamiętaniem, że poprawna wersja to „włączam”, za każdym razem pomyśl sobie, czy znasz urządzenie o nazwie „włancznik”.
  4. Ten pomarańcz – błąd często popełniany przez starsze pokolenie. Prawdopodobnie wynika on z tego, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu pomarańcze były w Polsce prawdziwym rarytasem i ludzie zwyczajnie nie wiedzieli, jak należy odmieniać słowo „pomarańcza”. Oczywiście jest to rodzaj żeński, dlatego mówimy „ta pomarańcza”.
  5. Wziąść – takie słowo nie istnieje. Poprawnie zawsze mówimy i zapisujemy „wziąć”. Koniecznie o tym pamiętaj.
  6. Pizzernia – zaproponowanie dziewczynie wizyty w „pizzerni” może się skończyć wizerunkową porażką. Poprawnie mówimy „pizzeria”.
  7. Ubrać spodnie – mówiąc tak wskazujesz, że zamierzasz ubrać w coś spodnie (np. w inne spodnie). Elementy garderoby na siebie zakładamy, ewentualnie zakładamy na siebie.
  8. Cofać się do tyłu – to klasyczny pleonazm, czyli „masło maślane”. Nie można się przecież cofać do przodu, podobnie jak spadać do góry.
  9. Dwudziesty lipiec – błąd, który nagminnie pojawia się w mediach i fatalnie świadczy o poziome wykształcenia „dziennikarzy”. Dni miesiąca, jak każde liczebniki, należy odmieniać, a więc mówimy „dwudziestego lipca”.
  10. Rok dwutysięczny siedemnasty – rok dwutysięczny był raz – w 2000 roku. Później następowały lata dwa tysiące, a więc mówimy „rok dwa tysiące siedemnasty”.

Wiele spośród tych błędów jest wynikiem żenującego poziomu czytelnictwa w naszym kraju oraz powielania ich w mediach. Niektóre są „dziedziczone” z pokolenia na pokolenie i obecne w narodzie od lat. Jak najszybciej się ich pozbądź!


Polecane:


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.